Amerykańscy bogowie

Gaiman Neil
[strony podług: Wyd. MAG, Warszawa, 2002.]

„Nie lękał się, co przyniesie jutro, bo zdarzyło się to […] wczoraj”

[s. 13]

„Człowiek jest tym, za kogo się uważa”

[s. 183]

„kiedy coś staje się niemożliwe, tym samym uznaje się to za niewiarygodne, choćby nawet było najszczerszą prawdą”

[s. 185]

„Istnieją, bo wszyscy wiedzą, że muszą istnieć”

[s. 287]

„Jeśli działamy w świecie materialnym, świat materialny oddziałuje na nas”

[s. 357]

„ludzkość zmierza do gwiazd”

[s. 365]

„Bogowie są wielcy […] lecz serce jest jeszcze większe, bo właśnie z niego przychodzą i do naszych serc powrócą”

[s. 386]

„Ludzie walczą wyłącznie o wymyślone rzeczy”

[s. 396]

„dzisiejsza przyszłość to jutrzejsze wczoraj”

[s. 406]

„Był […] gotów umrzeć, jeśli wymagało tego życie”

[s. 419]

„Jeśli chcesz, możesz otrzymać odpowiedzi na wszystkie twoje pytania. Gdy jednak raz je poznasz, już nigdy nie zapomnisz”

[s. 436]

„mówicie o życiu i śmierci, jakby to były dwie rzeczy wzajemnie się wykluczające, jakby nie istniała rzeka, będąca również drogą, czy pieśń, będąca kolorem”

[s. 444]

„Nie ma czegoś takiego, jak szczęśliwe zakończenia […] Gorzej, w ogóle nie ma zakończeń”

[s. 447]

„bóg jest tylko snem, nadzieją, kobietą, uosobieniem ironii”

[s. 470]